poniedziałek, 29 sierpnia 2016

KONKURS | 1000 wyświetleń

Moi drodzy!

Ważne, żeby cieszyć się małymi sukcesami. 
I właśnie z okazji takiego małego sukcesu chciałabym Was zaprosić na konkurs. 
W ciągu 3 tygodni od założenia bloga mamy już 1000 wyświetleń. 


Dziękuję bardzo :)


Regulamin:

1. Organizatorką konkursu jestem ja - właścicielka tego bloga.
2. Nagrodą jest wykonana przeze mnie zakładka do książki.
3. W konkursie mogą brać udział tylko te osoby, które posiadają adres korespondencyjny na terenie Polski.

4. Wygrywa jedna osoba, która zostanie wylosowana spośród wszystkich prawidłowych zgłoszeń.
5. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 3 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi losowanie innego zwycięzcy.

6. Konkurs trwa w dniach 28.08.16 - 11.09.16.
7. Ogłoszenie wyników nastąpi 12.09.2016r.
8. Aby wziąć udział w konkursie należy:

  • wyrazić chęć uczestnictwa w konkursie,
  • być obserwatorem mojego bloga,
  • polubić FP (House Of Books),
  • podać swój adres e-mail,
  • udostępnić informację o konkursie (opcjonalnie + 1 los)

9. Wzór zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Obserwuję bloga jako:
Lubię FP jako:
E-mail:
*Link:

niedziela, 28 sierpnia 2016

Książkowe dodatki - Zakładki #2

Przyszedł czas na kolejny post zakładkowy :)

Lubię oryginalne zakładki, wszystkie nietypowe kształty przyciągają moje oko. 
Tym razem zakładki - filiżanki.













 I jeszcze kilka :)



A jakie są Wasze ulubione zakładki? 



wtorek, 23 sierpnia 2016

"Doktor Jekyll i pan Holmes" - Loren D. Estleman

Nie ma to jak pierowowzór. Kontynuowanie znanych serii przez innych autorów jest bardzo popularnym zjawiskiem. Czy to dobrze? Czy warto sięgać po takie książki? Ile osób tyle opinii. Ja lubię czytać takie kontynuacje. Ciekawi mnie jak autor podszedł do tego zagadnienia: czy dobrze oddał klimat stworzony przez pierwotnego twórcę, czy dalej mogę czytać o swoich ukochanych bohaterach czy tylko sobowtórach będących ich cieniami i wiele innych.

Bardzo cenię twórczość Arthura Conan Doyle’a, a Sherlocka Holmesa po prostu uwielbiam.

Z góry wiadomo było, że kupię tę książkę, gdy tylko zobaczyłam jej okładkę, a na niej napis „Dalsze przygody Sherlocka Holmesa”.



Sherlock i John przygotowują się do wyjazdu na zasłużone wakacje. Ich plany zmienia nieoczekiwana wizyta mężczyzny nazwiskiem Utterson na Baker Street. Prawnik prosi Holmesa, by sprawdził kim jest tajemniczy pan Hyde, który został jedynym spadkobiercą jego szanowanego klienta i bliskiego przyjaciela Henry’ego Jekyll’a. W czasie śledztwa na jaw wychodzi związek Edwarda Hyde’a z morderstwem jednego z członków parlamentu. Sprawa nabiera wagi państwowej… Detektyw otrzymuje osobiste zadanie od samej królowej Wiktorii.  Czy Sherlock poradzi sobie z rozwikłaniem tej zagadki, czy przerasta ona jego możliwości?

Ku mojej wielkiej radości Estleman wiernie oddał styl Doyle’a, a historię ustylizował na odnaleziony przypadkiem rękopis doktora Watsona. Rozwój zdarzeń stanowił dla mnie zagadkę, ponieważ (zapewne wstyd się przyznać) po raz pierwszy w życiu spotkałam się z postaciami doktora Jekyll’a 
i pana Hyde’a.

Historia wciąga od początku i aż do samego końca ciężko się od niej oderwać. Nie brakuje ciekawych zbiegów okoliczności, emocjonujących pościgów czy nagłych zwrotów akcji.

Książkę czyta się bardzo szybko, jest lekka i przyjemna.

„Doktor Jekyll i pan Homes” to świetna powieść detektywistyczna, która zabiera czytelnika w głąb natury ludzkiej odkrywając jej mroczne pragnienia i sekrety.

Wszystkich, którzy mieli wątpliwości zapewniam, że warto dać szansę temu autorowi.

Autor: Loren D. Estleman
Tłumaczenie: Piotr Kuś
Tytuł: Doktor Jekyll i pan Holmes
Wydawnictwo:  Zysk i S-ka
Liczba stron: 288
Rok wydania 2012


sobota, 20 sierpnia 2016

Książki dla Blogerek

Właśnie znalazłam coś wspaniałego, czym chciałabym się z Wami podzielić.

Chodzi mi o akcję wydawnictwa Wymownia, czyli darmowe e-booki dla Blogerek :)


Celem tego przedsięwzięcia jest głównie wspieranie czytelnictwa.

Opis akcji, warunki współpracy oraz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania znajdziecie po kliknięciu w poniższy link:


Serdecznie zapraszam! 

wtorek, 16 sierpnia 2016

"Wołanie kukułki" - Robert Galbraith

Gdy tylko zobaczyłam „Żniwa zła” na półce w empiku od razu wiedziałam, 
że przeczytam tę książkę. Okazało się, że to trzecia część serii. 
Od czego w takim razie się zaczęło? Od „Wołania kukułki”.


No właśnie. „Wołanie kukułki” to pierwsza część cyklu o prywatnym detektywie – Cormoranie Strike’u i jego „tymczasowej” asystentce Robin Ellacott.

"Umarli mogą mówić jedynie ustami tych, którzy nadal żyją, i za pośrednictwem pozostawionych po sobie śladów" /Robert Galbraith/ 

W ramach zarysowania treści książki, pozwolę sobie zamieścić tu fragment opisu z okładki:
Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod oknem balkonu jej londyńskiej rezydencji. Policja stwierdza samobójstwo, ale brat celebrytki w to nie wierzy, dlatego zatrudnia prywatnego detektywa, Cormorana Strike'a.

A dalej? Dochodzenie.



I nic do tego nie dopowiem, żeby nie odbierać Wam przyjemności 

z czytania.

Książka spełnia wszelkie  oczekiwania czytelnika.  Kryminał jest tajemniczy, intrygujący i trzyma w napięciu do samego końca.

Autor(ka) stworzyła świetny duet, którego nie sposób nie polubić.

Cormoran Strike jak już wcześniej wspomniałam jest prywatnym detektywem, znacznie różniącym się od 'kolegów z branży'. To weteran wojenny, 
który w czasie służby w Afganistanie stracił nogę. Ma kłopoty finansowe 
i właśnie rozstał się ze swoją wieloletnią partnerką. Przeprowadza się do swojego biura.  Strike jest bohaterem dość specyficznym: ma trudny charakter i bywa nieprzyjemny w obyciu jest jednak bardzo spostrzegawczy i nieprzeciętnie inteligentny.  Jego postać wzbudza w czytelniku zaufanie.

Nie można zapominać o Robin Ellacott – pomysłowej i przebojowej sekretarce Strike’a. Jest to niezwykle kompetentna, pomocna, błyskotliwa i pełna energii młoda kobieta, która pomaga Cormoranowi prowadzić śledztwo.

Cormoran i Robin zupełnymi przeciwieństwami, ale doskonale się rozumieją.

Barwne postacie to z pewnością jeden z większych atutów tej lektury.

Akcja toczy się powoli, nie ma zaskakujących zwrotów akcji ani szalonych pościgów. Śledztwo skupia się na ludziach zamieszanych w sprawę.

Jeśli wolicie ‘spokojne’ kryminały, bez rozlewu krwi na książkowych kartach – śmiało sięgnijcie po „Wołanie kukułki”.

Pozostałe części serii (już czytałam i również polecam): 



A teraz czekam na kolejną część :)

Autor: Robert Galbraith (J.K. Rowling)
Tłumaczenie: Anna Gralak
Tytuł: Wołanie kukułki
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 452
Rok wydania 2013 

niedziela, 14 sierpnia 2016

Książkowe dodatki - Zakładki #1

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym niż recenzja :)

Co kojarzy się z książkami? Co (jak sądzę) w dużej ilości pojawia 
u każdego książkoholika?
Oczywiście! - Są to zakładki :)

Tak się składa, że oprócz czytania książek uwielbiam rękodzieło (i kilka innych rzeczy, ale chwilowo to nie jest ważne :D). W wolnych chwilach tworzę różne rzeczy, między innymi zakładki. Ostatnio powstają hurtowo 
- przygotowuję się do kiermaszu w ramach akcji "Kocham czytać", którą mam przyjemność koordynować w swojej szkole :)
I właśnie te zakładki chciałabym wam pokazać. Może uda mi się Was zainspirować do stworzenia swojej własnej, oryginalnej pracy, która będzie Wam towarzyszyć przy lekturze? :)

Na pierwszy ogień - sówki.


Tak prezentuje się sama zakładka:
A tak wygląda  używana w książce :)

I kilka innych kombinacji kolorystycznych:







Cała armia :)


A Wy? Korzystacie z gotowych zakładek czy może wolicie wykonać je sami? 
Jeśli już coś stworzyliście i chcielibyście się pochwalić - zostawcie namiary, bardzo chętnie zajrzę :)



wtorek, 9 sierpnia 2016

"Stalowe serce" Laven Rose

"Tylko marzenia w życiu nic nie kosztują, dlatego warto je mieć i chronić niczym najcenniejszy amulet" - /Laven Rose/



Główną bohaterkę, doświadczoną przez los dwudziestoośmiolatkę – Emilię Ligocką poznajemy podczas przygotowań do jej własnego ślubu. Targają nią wątpliwości. Nie jest pewna, czy poślubienie narzeczonego (przy którym nie czuje się kochana i bezpieczna)  jest dobrą decyzją. Zamążpójście odradza jej także Agnieszka – najlepsza przyjaciółka, która nie ukrywa swojej niechęci wobec Anatola. 
Sytuacja zmienia się, gdy Emilia niespodziewanie wyjeżdża do USA. Los stawia na jej drodze przystojnego, młodego Amerykanina – Kristophera (Matta). Bardzo szybko odnajdują wspólny język. Z samolotu wysiadają razem i stają się nierozłączni. Oboje mają za sobą tragiczną przeszłość, oboje ukrywają tajemnice, które mogą zniszczyć ich wspólną przyszłość. Czy ich miłość przetrwa? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Koniecznie sprawdźcie sami! :)

„Stalowe serce” to powieść, która przede wszystkim opowiada o wielkiej miłości Emilii i Matta, ale zawiera również wiele pobocznych wątków, które świetnie dopełniają całości. Z każdą stroną historia opowiadana przez Laven Rose wciąga coraz bardziej. Podczas lektury bardzo zżyłam się z bohaterami, przeżywałam ich historię razem z nimi. Autorka doskonale wykreowała zarówno  postaci Emilii i Matta, jak i innych bohaterów powieści – Agnieszki (przyjaciółki Emi), Jamesa (wuja Matta) oraz Jo (wizażysty podkochującego się w Emilii). 
Książkę mimo jej gabarytów czyta się lekko, szybko i przyjemnie.


Na końcu książki znajduje się playlista, czyli spis wszystkich utworów wplecionych w treść książki. Pozwalają one bardziej wczuć się w klimat opowiadanej historii. Warto przesłuchać :)

Przyznam szczerze, że nigdy  nie przepadałam za romansami. Prawdopodobnie gdyby nie przypadek, nie sięgnęłabym po tę książkę. I to byłby błąd! Kiedy skończyłam czytać „Stalowe serce” pomyślałam sobie: „Droga Autorko, tak nie można, nie kończy się książki w takim momencie”. 
Z  niecierpliwością czekam na ciąg dalszy tej historii. :)

Gorąco polecam!

Autor: Laven Rose
Tytuł: Stalowe serce
Wydawnictwo: NOVAE RES
Liczba stron: 484
Rok wydania: 2015

Witajcie!

Po dłuższym zastanowieniu zdecydowałam się dołączyć do książkowej blogosfery :)Jak to na blogu o tematyce książkowej - chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami czytelniczymi i wrażeniami- po jakie tytuły moim zdaniem warto sięgnąć, a jakie nie przypadły mi do gustu. Mam nadzieję, że dam radę poprowadzić tego bloga :)

Myślę, że na początku mojej blogowej przygody wpisy będą pojawiały się raz w tygodniu. Kiedy już przyzwyczaję się do obsługi technicznej 
i innych związanych z blogowaniem rzeczy postaram się pisać częściej. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.


Bez zbędnego przedłużania - zapraszam na pierwszą recenzję! :)