wtorek, 9 sierpnia 2016

"Stalowe serce" Laven Rose

"Tylko marzenia w życiu nic nie kosztują, dlatego warto je mieć i chronić niczym najcenniejszy amulet" - /Laven Rose/



Główną bohaterkę, doświadczoną przez los dwudziestoośmiolatkę – Emilię Ligocką poznajemy podczas przygotowań do jej własnego ślubu. Targają nią wątpliwości. Nie jest pewna, czy poślubienie narzeczonego (przy którym nie czuje się kochana i bezpieczna)  jest dobrą decyzją. Zamążpójście odradza jej także Agnieszka – najlepsza przyjaciółka, która nie ukrywa swojej niechęci wobec Anatola. 
Sytuacja zmienia się, gdy Emilia niespodziewanie wyjeżdża do USA. Los stawia na jej drodze przystojnego, młodego Amerykanina – Kristophera (Matta). Bardzo szybko odnajdują wspólny język. Z samolotu wysiadają razem i stają się nierozłączni. Oboje mają za sobą tragiczną przeszłość, oboje ukrywają tajemnice, które mogą zniszczyć ich wspólną przyszłość. Czy ich miłość przetrwa? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Koniecznie sprawdźcie sami! :)

„Stalowe serce” to powieść, która przede wszystkim opowiada o wielkiej miłości Emilii i Matta, ale zawiera również wiele pobocznych wątków, które świetnie dopełniają całości. Z każdą stroną historia opowiadana przez Laven Rose wciąga coraz bardziej. Podczas lektury bardzo zżyłam się z bohaterami, przeżywałam ich historię razem z nimi. Autorka doskonale wykreowała zarówno  postaci Emilii i Matta, jak i innych bohaterów powieści – Agnieszki (przyjaciółki Emi), Jamesa (wuja Matta) oraz Jo (wizażysty podkochującego się w Emilii). 
Książkę mimo jej gabarytów czyta się lekko, szybko i przyjemnie.


Na końcu książki znajduje się playlista, czyli spis wszystkich utworów wplecionych w treść książki. Pozwalają one bardziej wczuć się w klimat opowiadanej historii. Warto przesłuchać :)

Przyznam szczerze, że nigdy  nie przepadałam za romansami. Prawdopodobnie gdyby nie przypadek, nie sięgnęłabym po tę książkę. I to byłby błąd! Kiedy skończyłam czytać „Stalowe serce” pomyślałam sobie: „Droga Autorko, tak nie można, nie kończy się książki w takim momencie”. 
Z  niecierpliwością czekam na ciąg dalszy tej historii. :)

Gorąco polecam!

Autor: Laven Rose
Tytuł: Stalowe serce
Wydawnictwo: NOVAE RES
Liczba stron: 484
Rok wydania: 2015

5 komentarzy:

  1. Wolę książki o nastolatkach chociaż ta też zapowiada się ciekawie :) Gdybym miała więcej czasu na pewno bym po nią sięgnęła

    Truskaweczka (klik)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię to uczucie zżycia się z bohaterami powieści i cieszę się, że tu także takie mam miejsce. Może kiedyś skuszę się na tę książkę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już wiele dobrych opinii o tej książce. Z przyjemnością ją kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam ani o tej autorce, ani o tej książce, ale wydaje mi się, że to taka słodka, przyjemna historia idealna na wakacyjny leniwy wieczór. Bardzo chętnie się z nią zapoznam w wolnej chwili, bo wygląda na to, że warto :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłej lektury! Mam nadzieję, że podzielisz się wrażeniami po przeczytaniu ;)

      Usuń